Wożuczyn i okolice
Historia, kultura, ciekawostki.

Edmund Monsiel przed kolejną odsłoną

Zamojski Kwartalnik Kulturalny”, Nr 1/2012, s.48-30.

Barbara Typek

EDMUND MONSIEL PRZED KOLEJNĄ ODSŁONĄ.

PRZYCZYNEK DO BIOGRAFII I TWÓRCZOŚCI ARTYSTY.

            W bieżącym roku, 8 kwietnia mija 50. rocznica śmierci wybitnego rysownika Edmunda Monsiela. To najlepsza okazja by wyjaśnić kilka nieścisłości w jego biografii, a może przede wszystkim przywrócić mu należną cześć jako wybitnego twórcy, a nie chorego psychicznie.

            Edmund Monsiel miał niewątpliwie pecha. Za życia jego twórczość nieznana, a zatem niedoceniona, odkryta została po śmierci ( i tu możemy mówić o pechu) przez lekarzy psychiatrów, a nie przez historyków sztuki. Gdyby ci drudzy jako pierwsi go odkryli, na pewno jego sława biegłaby innymi torami.

            Na początek kilka uwag w kwestii biografii artysty. Monsiel urodził się nie jak chcą tego niektórzy autorzy artykułów i prac o artyście oraz mieszkańcy Łaszczowa, w Łaszczowie, lecz w WOŻUCZYNIE. [1] Dowód na to znalazłam w archiwum parafialnym przy kościele Nawiedzenia NMP  w Wożuczynie, gdzie pod numerem akt 126/1897czytamy:

„Działo się to we wsi Wożuczyn 12/24 listopada 1897r. o godzinie drugiej po południu. Stawił się Mikołaj Monsiel 32 lat mający, stolarz zamieszkały we wsi Wożuczyn, w obecności Aleksandra Krystkowskiego/…/ i Norberta Dutkowskiego/…/ stolarzy zamieszkałych we wsi Wożuczyn i okazał nam dziecko płci męskiej urodzone we wsi Wożuczyn dna 31 października/12 listopada bieżącego roku, o trzeciej po południu z jego ślubnej małżonki Karoliny z Dutkowskich lat 27 mającej/…./ Dziecięciu temu /…/na dano imię Edmund/…/”.[2]

Idąc tym tropem, bez trudu również w tym samym archiwum znalazłam akt urodzenia matki artysty - Karoliny z Dutkowskich. Fakt ten zdziwi zapewne niektórych badaczy, piszących np.”O matce Edmunda wiadomo jeszcze mniej/…/że nie urodziła się i nie zmarła ani w Wożuczynie, ani w Łaszczowie”.[3]

    Karolina Dutkowska urodziła się w 27 stycznia 1869 r., jako córka Józefa stolarza i Teresy z Piwków.[4]Aktów urodzenia Józefa (ur.ok.1841 r.) i Teresy (ur.ok.1848 r.) jeszcze nie udało mi się znaleźć, przy czym zakładam, że jedno z rodziców Karoliny pochodzi z Wożuczyna.

Jak wszem wiadomo, praprzodek Edmunda Monsiela był żołnierzem francuskim, który po klęsce Napoleona w wojnie z Rosją (1812) osiadł w okolicy Tyszowiec. Nosił nazwisko Monssiol i był ponoć zdolnym stolarzem.

Ojciec Edmunda, Mikołaj urodził się w Oszczowie ok. 1865 - 66 r. ( wymaga sprawdzenia w tamtejszej parafii). Jako wzięty stolarz, przemieszczał się z majątku do majątku i tak trafił do Wożuczyna, majątku Wydżgów O zdolnościach Mikołaja Wydżgowie mogli słyszeć w Poturzynie, gdzie z racji koligacji rodzinnych przebywali (córka Tytusa Woyciechowskiego z Poturzyna była żoną Marcellina Wydżgi z Wożuczyna). Mogło być też tak, że Mikołaj przybył do Wożuczyna wraz ze „świtą” Teresy Woyciechowskiej. Tego na razie nie udało mi się ustalić. Faktem jest że Mikołaj osiadł w Wożuczynie, gdzie poślubił Karolinę z Dutkowskich. Jak wynika z zapisów w aktach parafialnych, oboje cieszyli się poważaniem mieszkańców Wożuczyna i często byli proszeni ” w kumy” do lepiej sytuowanych gospodarzy. Przykładowo: Karolina, w 1893 r. była matką chrzestną Władysława- syna miejscowego młynarza Michała Zajączkowskiego, zaś Mikołaj był w 1902 r. świadkiem na chrzcie Józefa Typka, syna  Mikołaja Typka (dziada autorki).[5]

Tu, w Wożuczynie przychodziły na świat kolejne dzieci Karoliny i Mikołaja, a więc:

1890 – ur. Józef Monsiol 

1891 - ur. Aleksander Monsiol

1892- ur. Aniela Monssiel 

1895- ur. Kazimierz Monsiel  

1897- ur. Edmund Monsiel 

1904 –ur. Józefa Monsiel 

1900- ur. Tomasz Monsiel 

1903- ur. Stanisława Marianna Monsiel

1906 – ur. Ludwik Monsiol.[6]

Następną kwestia, jaką chcę poruszyć jest sprawa nazwiska Monsiela. W aktach parafialnych (co widać powyżej) nazwisko to występuje w trzech różnych wersjach: Monsiol, Monssiel, Monsiel. Na nagrobku Mikołaja w Łaszczowie, nazwisko to występuje w kolejnej, czwartej wersji Monssiol.

            Pod aktami chrztu swoich dzieci, Mikołaj podpisywał się po polsku jako „Monsiol”, a po rosyjsku jako Monsioł.  Analizując w/w wersje nazwisk, wnioski nasuwają się same. Zapis nazwiska Monsiel w aktach parafialnych przekręciła osoba sporządzająca te akta (niekoniecznie ksiądz, mogło to być organista lub inna osoba, jak to było w ówczesnym zwyczaju; ksiądz tylko podpisywał). Zatem prawdziwe nazwisko tej rodziny brzmi: Monsiol. Jednak zgodnie z aktem chrztu Edmund nazywał się Monsiel i tak się podpisywał. Takie też nazwisko widnieje na jego nagrobku w Wożuczynie.

Podobnie ma się sprawa z nazwiskiem matki. W aktach parafialnych, przy chrzcie kolejnych dzieci, pisane jest ono przemienne: Dutkowska i Dudkowska. Ten pierwszy zapis jest prawidłowy.

Dzięki wspominanym aktom parafialnym, udało mi się wyjaśnić jeszcze jedną sprawę, dotyczącą rodziny artysty.

Nieprawdą jest, że Aniela i Józef Wyrostkiewicz nie posiadali dzieci.[7] Otóż mieli córkę Kazimierę, która urodziła się 13.02.1917 r. i po 3 godzinach zmarła. Było to ich jedyne dziecko. Dlatego też po przeprowadzce do Łaszczowa wychowywali Jadwigę, c.Kazimierza Monsiela.

Dalsze badania w archiwum w wożuczyńskiej parafii, pozwolą ustalić daty śmierci kolejnych członków rodziny Edmunda i może uchwycić moment ich dokładanej wyprowadzki z Wożuczyna do Łaszczowa.

Na koniec kilka uwag o interpretacji rysunków Monsiela, przynajmniej niektórych, do których udało mi się dotrzeć (oczywiście kopii). Wnikliwa ich obserwacja, pozwoliła wyłonić niektóre elementy ikonograficzne, pozwalające połączyć je bezpośrednio z Wożuczynem, a ściśle mówiąc z kościołem Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny w Wożuczynie.

1)     Autorska interpretacja obrazu św. Antoniego z k. XVII w. znajdującego się do dziś w bocznym ołtarzu, w wożuczyńskim kościele.
                               


Repr za:Edmund Monsiel odsłona druga…, s.51.                       św.Antoni, fot.B.Typek 2011.

2)      Krzyż z Misji Świętych 8 V 1948. Szczęśliwie, choć nadgryziony przez czas, stoi do dziś. Nadal widoczna jest na nim data 8 V 1948 r.
         

Repr za: Edmund Monsiel odsłona druga…, s.63.                                     Krzyż misyjny fot.B.Typek 2011.

X   XVIII w.  monstrancja z Wożuczyna:
                                  

   Repr.za: Edmund Monsiel odsłona druga…,s.137.            Repr. za; Katalog Zabytków Sztuki                                                                                             w   Polsce, t.VIII, z.17,Warszawa

                                                                                               1982, fig.163.

            Są też takie rysunki, które odnoszą się do historii rodziny, historii Polski, ale to już temat na kolejny artykuł.  

            Ogólnie wiadomym jest, że pierwsze rysunki Edmunda powstały już w okresie, gdy był w gimnazjum w Chełmie, w latach 20.XX w. Jak zatem można twierdzić, że dopiero pod wpływem wstrząsu doznanego w Łaszczowie w 1942 r. narodził się w nim artysta? Artystą to on się urodził. Od dziecka miał predyspozycje plastyczne ( jak i cała rodzina Monsielów i Dutkowskich ). Talent w nim dojrzewał, by wreszcie osiągnąć apogeum w wieku dojrzałym, a impulsem do tego były doznane emocje z czasów wojny.  Dotychczasowa analiza twórczości Edmunda, prowadzona była pod kątem zagadnień psychologii ( za wszelką cenę udowadniano że był schizofrenikiem) odsunęła na dalszy plan aspekty typowo historyczno-sztuczne jego twórczości (z małymi wyjątkami).

Po pierwsze: czyż horror vacui (lęk przed pustą przestrzenią- przyp.B.T.) może być dowodem na schizofrenię? Jeśli tak, to w historii sztuki wielu artystów należało by nazwać schizofrenikami, od dzieł Mezopotamii i Egiptu poczynając.

Po drugie: powszechnie wiadomym jest, że na podstawie jednego typu badań ( w tym wypadku analizy rysunków zmarłego artysty), nie da się jednoznacznie zdiagnozować chorego. Do tego potrzebne są inne badania, a psychologia rysunku może być co najwyżej uzupełnieniem innych badań! W każdym bądź razie, nie jest badaniem miarodajnym, bez poparcia innych badań, np. testów, obserwacji.[8] Czyż zatem, nie zrobiono wielkiej krzywdy Edmundowi Monsielowi określając go schozofenikiem? Schizofrenia ma przecież i inne objawy, które na pewno najbliżsi by zaobserwowali za jego życia. Stronienie od ludzi, nadmierna religijność to nie są objawy choroby.

Reasumując: twórczość biografia Edmunda Monsiela wymaga przeprowadzenia nowych badań w kontekście artyzmu, a nie choroby. Wnikliwej analizy pod kątem ikonografii ( w tym związków z Wożuczynem, historią rodziny, Polski). Nadal mało wiemy o jego dzieciństwie i wczesnej młodości, o pobycie w Chełmie. Kwestią sporną jest również jego mieszkanie w  l.50. w domu po młynarzu Żydzie, czy w młynie opuszczonym przez Żyda (dwa różne obiekty), relacje osób żyjących i pamiętających te czasy są sprzeczne. W Internecie, publikacjach roi się od bzdur dotyczących Edmunda, łącznie z określeniem np. że Edmund Monsiel to pseudonim francuskiej malarki!!![9]

Monsiel jest znany w świecie, ale boli fakt, że w rodzinnych stronach nie doczekał się jeszcze żadnej wystawy! Pierwsza wystawę po tej stronie Wisły, miał dopiero w 2010 r. w Lublinie, w Galerii Gardzienice! Aktualnie planowana jest wystawa rysunków Monsiela w Muzeum Regionalnym w Tomaszowie Lub. Miejmy nadzieję, że dojdzie do skutku.

Biograf Edmunda Monsiela, Zbigniew Chlewińskiego stwierdził w 1997 r:”Za trzydzieści pięć lat znów ktoś obudzi i zaprosi osobistości reprezentujące rozmaite nauki, sztuki i krytyki artystycznej do wspólnej refleksji nad twórczością Edmunda Monsiela/…/”[10]

Może ten czas właśnie nadszedł…

 


[1] A.Janicki, Edmund Monsiel.Portret psychologiczny twórcy, [w:] Edmund Monsiel odsłona druga, red.Z.Chlewiński, Płock 1997, s.103. http://pl.wikipedia.org/wiki/Edmund_Monsiel; J.Kopciuch, Edmund Monsiel don Kichot  rodem z Wożuczyna, uczyc-sie-z-historii.pl/pl/pobierz/148

[2] Archwium Pariafialne w Wożuczynie(dalej jako APW), Akta urodzeń , Nr126/1897.

[3] Z. Chlewiski, Przed odsłona trzecią, [w:] Edmund Monsiel odsłona druga …,s.10.

[4] APW, Akta urodzeń, Nr 9/1869. 

[5] APW, Akta urodzeń , Nr 114/1893; Nr 42/1902.

[6] APW, Akta urodzeń, Nr 40/1890, 57/1891, 77/1892, 29/1895, 126/1897, 64/1904, 53/1900,28/1903,154/1906.

[7] Z.chlewiński…s.11.

[8] Oster G.D, Goud P., Rysunek w psychoterapii, Gdańsk 2004.

[10] Edmund Monsiel odsłona druga…, s.7