Wożuczyn i okolice
Historia, kultura, ciekawostki.

Edmund Monsiel-rysownik z Wożuczyna

„Rocznik Tomaszowski”, Nr 3/2014, s.255-268.

Barbara Typek

EDMUND MONSIEL- RYSOWNIK Z WOŻUCZYNA

Ziemia tomaszowska jest bogata w żyzne gleby, bogactwo przyrody, zabytki, historię. Jest też miejscem z którym związane są lub z którego wywodzą się wybitne postacie polskiej kultury, nauki i sztuki. Do takich osób niewątpliwie należy odkrywany na nowo Edmund Monsiel, światowej sławy rysownik z Wożuczyna.

         W biografii artysty jest wiele białych plam i nieścisłości, które wymagają wyjaśnienia i weryfikacji. Niniejszy artykuł jest wynikiem dotychczasowych moich badań w oparciu o archiwalia, weryfikację publikacji i relacje osób pamiętających Edmunda Monsiela.

Edmund Monsiel urodził się w Wożuczynie 12 listopada 1987 r. w rodzinie szanowanych stolarzy.  Rodzicami jego byli: Karolina Dutkowska córka stolarza,(ur. 27.01.1869 w Wożuczynie) i Mikołaj Monsiol stolarz (ur. w 1866 r. w Oszczowie k.Poturzyna). Stolarzami byli również stryj artysty Józef Dutkowski i starszy brat Kazimierz Monsiel. Edmund urodził się jako piąte z dziewięciorga dzieci Karoliny i Mikołaja i dnia 24 XI 1897 r., w stojącym w pobliżu domu rodzinnego kościele parafialnym p.w. Nawiedzenia NMP został ochrzczony. Na chrzcie świętym nadano mu imię Edmund na cześć Edmunda biskupa-co zostało odnotowane w akcie chrztu.  

    Naprawdę Edmund Monsiel powinien nazywać się Monsiol, bo tak podpisywał się jego ojciec Mikołaj, na aktach chrztu kolejnych dzieci. Niestety osoba sporządzająca te akty przekręciła nazwisko, tak że w księgach parafialnych w Wożuczynie występuje ono w 3 różnych wersjach: Monsiel, Monssiel, Monsiol. W czwartej wersji: Monssiol, nazwisko występuje na nagrobku Mikołaja, ojca Edmunda  w Łaszczowie.

    W Wożuczynie spędził Edmund dzieciństwo i większą część życia. Ukończył 4 klasy szkoły powszechnej. Jako kilkunastoletni chłopiec, Edmund został oddany na wychowanie do przyjaciela ojca, Władysława Chmielewskiego - organisty w Dzierążni. Tam otrzymał solidne wychowanie religijne i patriotyczne, bowiem Chmielewski prowadził tajne. Z Dzierążni, w 1919 r. Edmund został wysłany na naukę do Państwowego Seminarium Nauczycielskiego Męskiego w Chełmie. Była to polska szkoła utworzona w 1918 r., w miejsce działającego tu  od 1866 r. Gimnazjum Ruskiego dla córek duchowieństwa greckokatolickiego (tzw. Żeńska Chełmska Szkoła Grecko-Unicka i Instytut Pedagogiczny dla panien prawosławnych). W listopadzie 1918 r. po odzyskaniu niepodległości, szkoła otrzymała nazwę: Państwowe Seminarium Nauczycielskie Męskie w Chełmie, a jej pierwszym dyrektorem został Jan Dębski. Seminarium Nauczycielskie istniało 19 lat do roku 1937. Kształciło głównie młodzież ze środowisk wiejskich. Byli to chłopcy wieku od 14 do 20 lat, którzy opanowali pełny, siedmioletni program szkoły powszechnej, zdali egzamin wstępny z języka polskiego i matematyki. Otrzymywali oni stypendium i miejsce w internacie. Przy seminarium  funkcjonowała szkoła ćwiczeń, warsztat praktycznej nauki zawodu dla przyszłych nauczycieli. Edukacja szkolna kończyła się maturą, ale poważną wadą była tzw. „ślepa uliczka” tj. praktycznie zamknięty wstęp na wyższe uczelnie dla absolwentów szkoły. Szkoła mieściła się w dawnych budynkach poklasztornych oo. Reformatów, które zachowały się do dzisiaj[1]. Obecnie mieści się w nich Szkoła Podstawowa Nr 10.

Dawne Państwowe Seminarium Nauczycielskie Męskie w Chełmie,obecnie Szkoła Podstawowa Nr 10.

Źródło: http://www.sp10.chelm.pl/Historia.html

To właśnie w Seminarium w Chełmie młody Edmund poznał podstawy rysunku i tu powstały jego pierwsze rysunki. Po 3 latach pobytu w Chełmie, z nieznanych jak dotąd powodów, Edmund przerwał naukę. Nie wrócił jednak do rodzinnego Wożuczyna, lecz osiadł ok.1923 r, w Łaszczowie, gdzie jego rodzice zakupili posesję z ogrodem i prowadzili sklep papierniczo - spożywczy. Edmund bywał jednak często w Wożuczynie, o czym świadczy zachowany i podpisany rysunek z 1936 r. W Wożuczynie bowiem, przy pałacu lub w pałacu uczył się księgowości, poza tym rodzina Dutkowskich (ze strony matki) stale tu mieszkała. Zapewne u nich się zatrzymywał.  W tym okresie Edmund pomagał matce prowadzić sklep w Łaszczowie, gdyż ojciec jako wzięty stolarz często bywał poza domem, wykonując różne zlecenia (zmarł w 1933 r. i jest pochowany na cmentarzu w Łaszczowie). Edmund często jeździł po towar do swojego sklepu m.in. do Lwowa.

II wojna zastała Edmunda w Łaszczowie. Jego sklep upadł bo nie było czym handlować, a pomieszczenia sklepowe przejęli Niemcy na kwaterę wojskową.

25 XII 1942 r. Edmund znalazł się w grupie mieszkańców Łaszczowa, spośród której Niemcy ( w odwecie za zabicie 2 żandarmów niemieckich), typowali do rozstrzelania. Monsiel uniknął śmierci, ale na jego oczach zginął szwagier Józef Wyrostkiewicz, rozstrzelany wraz z 75 innymi osobami. Po tym wydarzeniu Edmund zaczął więcej rysować, a jego rysunki z tego okresu znacznie różniły się od tych sprzed wojny.   

               Wiosną 1943 r. Edmund przeniósł się do Wożuczyn Cukrowni i zamieszkał na poddaszu domu brata Kazimierza Monsiela (stolarza). Dzięki protekcji brata, podjął pracę w cukrowni jako sezonowy wagowy; pracował też jako sezonowy inspektor i pracownik magazynu.

               Następnie w 1945 r. zamieszkał w Wożuczynie, w pustym domu Dutkowskich koło kościoła. Potem zamieszkał w opuszczonym domu Żyda młynarza, pod ”Maciejówką”. Ponieważ dom ten zaczął się walić, wynajął pokoik u p. Stefanii Kazańskiej, w pobliżu domu Dutkowskich. Stale zatem Wożuczyn był miejscem jego zamieszkania.

Wożuczyn, lata 40. Po prawej dom Żyda młynarza, w którym mieszkał Monsiel

Fot. F.Łukowski, zbiory Muzeum Zamojskie w Zamościu.

W tle stary dom Dutkowskich, w którym mieszkał E.Monsiel, lata 70, fot. R. Wiśniewski, zbiory prywatne.

               W latach 50., 60., Edmund często wyjeżdżał do uzdrowisk w Krynicy, Żegiestowie, Dusznikach. Czasami takie wyjazdy odbywały się dwa razy w roku. Stale rysował.  

               Pod koniec życia wynajął pokoik na w części Wożuczyna zwanej „Zastaw”, u p. Eugenii i Tomasza Pieprzowskich i zaczął myśleć o własnym domu. Zakupił plac w Michalowie obok dzisiejszej świetlicy z zamiarem budowy. Niestety nagła śmierć przerwała jego plany. Zmarł nagle 8 kwietnia 1962 r. w szpitalu w Tomaszowie Lub., na powikłana pogrypowe.  Pochowany został na cmentarzu w Wożuczynie.

               Po śmierci Edmunda, rodzina porządkując jego rzeczy znalazła zamknięte w starym kufrze, złożone w niewielkiej skrzyneczce i papierowej teczce rysunki oraz szkice, wykonane głównie w latach 1943-1962 i kilka sprzed II wojny. Większość datowana i sygnowana monogramami artysty. 

Drewniana skrzyneczka, w której znajdowały się rysunki Edmunda, z niedokończonym rysunkiem artysty na spodzie wieka, fot.J.Radomska 2012, zbiory prywatne. 

               Odkrycie Edmunda Monsiela jako artysty nastąpiło w 1963 r.(rok po śmierci)

-17 marca 1963 ukazał się pierwszy artykuł o nim wraz z 2 reprodukcjami rysunków, w „Przekroju”, autorstwa kuzyna Eugeniusza Żaka z Wrocławia. Po tym artykule zainteresowanie rysunkami Monsiela stało się tak duże, że w Wożuczynie zjawili się dr Jan Mitarski (psychiatra), a następnie Jerzy Pomorski (historyk i krytyk sztuki) i kupili od rodziny znaczną część rysunków Edmunda.

-W kwietniu 1963 r. pokazano po raz pierwszy kilka rysunków Monsiela na zbiorowej Wystawie Problematycznej Plastyki Amatorskiej w Krakowie.

-5 maja 1963 r. ukazał się drugi artykuł o Edmundzie w „Przekroju”, w którym okrzyknięto go schizofrenikiem!

-19 listopada 1963 r. w siedzibie Stowarzyszenia Historyków Sztuki w Krakowie odbyła się pierwsza indywidualna wystawa rysunków Edmunda pt: ”Świat samotnych wizji Edmunda Monsiela z Wożuczyna”.

               Po tej wystawie nastąpiły kolejne, w kraju i za granicą, a Edmund zyskał sławę światową.

Edmund Monsiel rysował od ok. 1919 r. W 1919 r. artysta miał już wyrobiony własny monogram, którym (w rożnych wersjach) podpisywał swoje rysunki, a więc można stwierdzić że był już świadomym artystą. Dowód na to znajdziemy na zdjęciu z lat 50., zrobionym we wnętrzu jednego z mieszkań Edmunda, gdzie przed nim na ścianie, nad jednym z jego rysunków wisi tabliczka z monogramem „EM 1919”, a pod nim dwie skrzyżowane szable.

Edmund Monsiel w jednym ze swoich mieszkań w Wożuczynie. Lata 50. , zbiory prywatne. 

  Z wczesnego okresu jego twórczości (1920-1936) znane są 4 najstarsze rysunki (jeden z nich repr. poniżej). Najwięcej rysunków powstało w latach 1943 - 1962. Rysował ołówkiem różnej grubości, w tym również ołówkiem chemicznym (czasami pojawia się kredka). Rysował na skrawkach papieru, tekturze, kwitach z cukrowni, okładkach książek. Jedną pracę wykonywał od 2 tygodni, do kilku miesięcy. Część rysunków to skończone prace o różnych formatach, przy czym największe mają rozmiar A3, najwięcej jest rysunków o niewielkich, różnorodnych rozmiarach. Jest też wiele prac nie dokończonych lub wręcz są to szkice, typu studium oka.

Edmund Monsiel, studium oka,  rys.niedatowany, fot. J.Radomska 2012, zbiory prywatne. 

Monsiel rzadko nadawał tytuły swoim pracom; nadawał je tylko pracom skończonym. Większość tytułów prac Monsiela nadali jego odkrywcy w latach 60., nie zawsze słusznie. Prace Edmunda są w większości sygnowane różnymi wersjami monogramu artysty: „EM”. Zasadniczą cechą rysunków Monsiela, zarówno tych sprzed wojny, jak i powojennych jest wszechobecny motyw głów, w większości z wąsami, a wśród nich inne elementy ikonograficzne, czasami wersety umoralniające, głównie poświęcone życiu zgodnie z przykazaniami i Bogu.

Rysunki powstałe po wydarzeniu w Łaszczowie (1942 -1944) różnią się od rysunków z innych okresów. Z jednej strony są to rysunki zupełnie realistyczne, niepodobne do stylu Monsiela, w których bez problemu rozpoznamy twarz np. Chrystusa, a z drugiej strony są też rysunki bardziej ekspresyjne, nierealne twarze – niczym potwory, maszkary. W tych właśnie rysunkach widać jak artysta walczył z traumą, jakiej doznał. Po około 2 latach takiej wewnętrznej walki nastąpiło wyciszenie i powrót do własnego, wypracowanego od ok.1920 r. stylu z motywem głów.

Bez tytułu”,  16 III 1944,

Repr. za: Repr za: Z.Chlewiński, Edmund Monsiel odsłona druga, Płock 1997, s.123. 

Niestety Edmund miał pecha. Nieznany jako artysta za życia (rodzina i panie sprzątające jego mieszkania wiedzieli że rysował, bo rysunki leżały w domu, wisiały na ścianie, a często Edmund chwalił się nimi), po śmierci został odkryty przez… lekarzy psychiatrów, którzy na podstawie analizy rysunków Edmunda okrzyknęli go schizofrenikiem i tak jest postrzegany do dzisiaj.  Moim skromnym zdaniem nie słusznie. Za życia Edmund nie był nigdy ani diagnozowany, ani leczony. Stawianie diagnozy na podstawie rysunków i to osoby już nieżyjącej uważam za błąd w sztuce. Zgodnie z panującymi zasadami badań psychologicznych, analiza rysunku jest techniką pomocniczą do innych badań (wywiad, obserwacja itd.), a nie techniką wiodącą przy stawianiu diagnozy.

”Dziwne” dla oglądającego rysunki Monsiela wynikają z jego głębokiej religijności. Do dziś żyjący mieszkańcy Wożuczyna, pamiętają go jak codziennie modlił się na różańcu w miejscowym kościele, w tej samej ławce. Wożuczyński kościół był też inspiracją do części jego rysunków. Żadna z osób pamiętających Edmunda nie zauważyła jego dziwnych zachowań. Wszyscy natomiast wspominają go jako osobę kulturalną, elegancką, która umiała o siebie zadbać, a przede wszystkim jako osobę nadmiernie religijną. Monsiel (co wspominają dawni sąsiedzi) modlił się również w domu, w samotności i pod żadnym pozorem nie wolno mu było wówczas przeszkadzać

Analizując dostępne kopie jego rysunków, ułożone chronologicznie, bez problemu daje się zauważyć związek dat umieszczonych na rysunkach z wydarzeniami z życia artysty, jego rodziny, Wożuczyna, kraju i świata. Monsiel - osoba niewykształcona (skończył 4 klasy szkoły powszechnej i 3 klasy seminarium nauczycielskiego, w którym przerwał naukę), wiedział co się w kraju i w świecie dzieje, dzięki radio, które słuchał. Żywo reagował na doniesienia o ważnych wydarzeniach, ta reakcja znalazła odbicie w rysunkach. Przykładów jest wiele, podam kilka.

 Po ukazaniu się encykliki papieża Jana XXIII, głoszącego ekumenizm, Edmund swoją opinię wyraził w rysunku. Pierwsze powojenne wydanie dzieł Mickiewicza (1946 r.), czy wizyta bpa Stefana Wyszyńskiego w Wożuczynie (8V1948 r.) też nie uszły uwadze artysty. Podobnie jak pogrzeb siostry Anieli(zm. 20I 1953 r, we Wrocławiu. Edmund nie był na pogrzebie). To wszystko znalazło odbicie w rysunkach.

Rysunki Edmunda Można podzielić zatem na kilka grup:

1.RELIGIJNE (z wersetami religijno-umoralniającymi, ułożonymi przez Edmunda): 

„Święci do nieba”, Wożuczyn dnia 5 II 1936 r.

Repr za: Z.Chlewiński, Edmund Monsiel odsłona druga, Płock 1997, s.159.

(Jeden z najstarszych znanych rysunków Monsiela o treści religijnej-przyp. B.Typek)

„Widok naturalny Pana Jezusa”, 1943 rok, Łaszczów, Fot. J.Radomska 2012, zbiory prywatne.

2.Z ŻYCIA ARTYSTY:

 „Aniela Wyr”, 6IV 1953 r.(fragment)

Repr.za: Z. Chlewiński, Edmund Monsiel odsłona druga, Płock 1997, s.20.

3. INSPIRACJE KOŚCIOŁEM W WOŻUCZYNIE:

„Bez tytułu”,  ok.1945 r.

Repr za: Z. Chlewiński, Edmund Monsiel odsłona druga, Płock 1997, s.51.

(Rysunkowa kopia XVII w. obrazu św. Antoniego z kościoła w Wożuczynie- przyp.B.Typek),

4. INSPIRACJE WYDARZENIAMI W WOŻUCZYNIE I W KRAJU:


„Misji 8V”, 1948 r., Repr. za: Z. Chlewiński, Edmund Monsiel odsłona druga, Płock 1997, s.64.


„Kompozycja z Mickiewiczem”,1946 r.,

 Repr.za: Z. Chlewiński, Edmund Monsiel odsłona druga, Płock 1997, s.70.

5.INSPIRACJE WYDARZENIAMI ZE ŚWIATA:


„Jan XXIII”, 10 I 1962 r.

Pocztówka z reprodukcją rys. Monsiela (wg oryginału z Muzeum Regionalnego im.J.Petera w Tomaszowie Lub.)

wyd. Stowarzyszenie Miłośników Wożuczyna i Okolic 2012,  

6. RYSUNKI BEZ OKREŚLONEJ TREŚCI:


„Bez tytułu”, 25 IV 1954r.

 Repr.za: Z. Chlewiński, Edmund Monsiel odsłona druga, Płock 1997, s.125. 

 Zatem rysunki Edmunda Monsiela są swoistą kroniką i przejawem nadmiernej religijności i w takim kontekście należałoby je interpretować.

Na koniec jeszcze jeden ważny aspekt twórczości Monsiela. Zdecydowanie większa część jego rysunków powstała w dobie panującego w polskiej sztuce socrealizmu (do X 1956 r.). Chorym psychicznie byłby wówczas Monsiel, gdyby te rysunki o motywach religijnych, o tematyce niezgodnej z założeniami socrealizmu,  pokazał za życia szerszemu gronu odbiorców. I dobrze że nie pokazał!

Edmund Monsiel był również pasjonatem fotografii. Jako jeden z pierwszych w regionie wykonywał zdjęcia. Zachowały się do dziś jego zdjęcia wykonane w Łaszczowie przed 1939 r. oraz zdjęcia nieznanego autora, przedstawiające Edmunda podczas robienia zdjęć.

Edmund Monsiel podczas robienia zdjęć, Łaszczów lata 20/30. Zbiory prywatne.

Edmund Monsiel u kresu życia, lata 60., zbiory prywatne.

Edmund Monsiel zostawił po sobie ponad 500 rysunków, które w terminologii historii sztuki zaliczane są do nurtu sztuki art brut lub sztuki naiwnej, sztuki intuicyjnej. Znany jest w całym świecie, a kolekcje jego rysunków posiadają galerie w: Montruil, Begles /Francja/, w Wielkiej Brytanii, w Lozannie  /Szwajcaria/, w Jerozolimie /Izrael/, w Chicago /USA/. W Polsce znajduje się około 60 prac w: Państwowym Muzeum Etnograficznym w Warszawie, Muzeum im. J. Malczewskiego w Radomiu, Muzeum Regionalnym im. J.Petera w Tomaszowie Lub. oraz w kolekcjach prywatnych. Negatywy jego prac posiada Instytut Sztuki PAN.

Jest postacią, która nadal inspiruje poetów (Adam Zagajewski, Barbara Kotyła), artystów (Łukasz Jastrubczak) i intryguje historyków sztuki, psychiatrów.

 W miesiącach IX-X 2012 r., w Izbie Regionalnej w Wożuczynie, w ramach realizacji projektu ”Niezwykłe miejsce, niezwykli ludzie”, programu ”Działaj lokalnie”, finansowanego przez Lokalną Organizację Grantową, Stowarzyszenie "Czajnia", Akademię Rozwoju Filantropii w Polsce, Polsko-Amerykańską Fundację Wolności,  zorganizowana została przez Stowarzyszenie Miłośników Wożuczyna i Okolic, pierwsza wystawa artysty na Zamojszczyźnie, a druga po tej stronie Wisły! Wystawa pt: ”Edmund Monsiel-Niezwykły artysta ze zwykłego Wożuczyna”, upamiętniała 50. rocznicę śmierci artysty.  

   Na wystawie pokazano skany prac artysty z Muzeum im.J .Malczewskiego w Radomiu, Muzeum im. J.Petera w Tomaszowie Lub, ze zbiorów IS PAN w Warszawie, uzupełnione o różne materiały: plakaty, zaproszenia i katalogi ważnych wystaw w Polsce i za granicą, artykuły o Monsielu od pierwszych z 1963 r. po ostatnie z 2012 r. oraz zdjęcia Edmunda w różnych okresach życia i zdjęcia jego autorstwa. Wystawie towarzyszyło wydanie pocztówki z reprodukcją rysunku Edmunda Monsiela pt: Jan XXIII, ze  zbiorów Muzeum Regionalnego im.J. Petera w Tomaszowie Lub. (repr. powyżej).                           

Od 2012 r. wystawa odwiedziła już dwukrotnie Zamość (2012, 2013), Łaszczów (2013), Tomaszów Lub.(2014), wszędzie budząc duże zainteresowanie i umożliwiając ponowne odkrycie tego artysty o światowej sławie.
Na stałe w/w wystawa jest prezentowana w Izbie Regionalnej w Wożuczynie.