Wożuczyn i okolice
Historia, kultura, ciekawostki.

Walory osady Cukrowni Wożuczyn

Zamojski Kwartalnik Kulturalny, Nr 2/2008, s.39-43.

Barbara Typek

Walory zabytkowe i artystyczne osady Cukrowni Wożuczyn  gm.Rachanie 

            Wożuczyn Cukrownia to miejscowość leżąca w gminie Rachanie, w której znajduje się jedyny w powiecie tomaszowskim zakład cukrowni. Miejscowość kojarzona właśnie z zakładem. Mało jednak zna jej walory artystyczne, zabytkowe.

            Na pomysł zbudowania tu cukrowni wpadli na początku XXw. miejscowi właściciele ziemscy –Tomasz Wydżga, właściciel majątku Wożuczyn, do którego należały podmokłe tereny na których później powstał zakład i osada przyzakładowa, Stanisław Kowerski z Duba oraz hrabia Aleksander Szeptycki z Łabuń. Wspólnie utworzyli spółkę Cukrownia Wożuczyn Spółka Akcyjna, która została zatwierdzona przez władze carskie 4 sierpnia 1912r.

Projektantem zakładu, generalnym wykonawcą i dostawcą maszyn i urządzeń była firma „Borman-Szwede”z Warszawy. Prace budowlane na terenie zakładu rozpoczęto w 1911r. Pierwszy cukier wyprodukowano już w 1913r.

Od początku cukrownia została zaprojektowana jako na wskroś nowoczesny zakład przemysłowy, do którego miały przylegać osada, sklepy, biura, szkoła i ogrody o funkcjach ozdobnych i użytkowych. O samym zakładzie nie będę tu pisać, gdyż z jest to temat na zupełnie inny artykuł. Bardziej godną uwagi jest osada przyzakładowa.

            Osada została niejako dobudowana, do istniejącego tu już folwarku Tomasza Wydżgi. Folwark istniał już w 1894r. W skład jego wchodziły stojący w centrum spichlerz/zachowany do dziś/, przylegająca doń szopa i stodoła na osi/nie istnieje/. Po prawej stronie stała stróżówka/tzw.wieża ciśnień/, okólnik/nie istnieje/, obora/zachowana/ i drugi okólnik/nie istnieje/. Po lewej znajdowała się mleczarnia, okólnik, stajnia /zachowana/ i drugi okólnik/nie istnieje/. Wszystko było symetrycznie rozplanowane w stosunku do bramy wejściowej. Do folwarku od wschodu, od strony Wożuczyna wiodła aleja lipowa, zakończona widokiem na kościół i pałac w Wożuczynie. Obok folwarku mieścił się sad lub ogród warzywno-owocowy, obsadzony lipami szerokolistnymi. Być może także, poza aleją lip istniały drogi prostopadłe do niej, prowadzące wzdłuż tego ogrodu.                                                                           

Cały ten teren folwarku wszedł w posiadanie cukrowni, a poszczególne jego elementy stały się częściami składowymi większej kompozycji przestrzennej-czyli osady przyzakładowej.

 Osada została umiejscowiona właśnie pomiędzy zabudową folwarku za zakładem-cukrownią.

                                      Plan osady przyzakładowej i folwarku /zbiory własne autorki/

W dotychczasowych opracowaniach dotyczących Cukrowni Wożuczyn podaje się, że jednocześnie z budową zakładu powstawała osada przyzakładowa, której projektantem był Tadeusz Zieliński, architekt warszawski i lwowski/1883-1926/, a osada cukrowni jest jego pracą nie datowaną. Odnaleziony przypadkiem kilka miesięcy temu oryginalny plan osady z datą Warszawa 15 czerwca 1922r. i sygnaturą T.Zieliński, M.Bystydzieński dowodzi, że czas powstania osady należy przesunąć o kilka lat, a jej projektantami są dwaj architekci. Niestety postać M.Bystydzieńskiego jest bliżej nie znana, nawet  Polski Słownik Biograficzny o nim nie wspomina. Można więc stwierdzić, że Cukrownię Wożuczyn budowano w kilku etapach.

Lata 1911-1914- I etap. Najpierw zrealizowano część produkcyjną cukrowni. Powstały wówczas budynki zakładu. Dalsze prace przerwał wybuch I wojny światowej.

Lata 1922-1939- II etap budowy. Powstała wówczas osada przyzakładowa, a na niej czołowe  budynki mieszkalne: dom zarządu/nr 1 na planie, dziś portiernia i część biura /dom administratora/dziś dom nr 17/, dom dyrektora/dziś dom nr 19/-ten budynek ma również znaczenie historyczne, w nim bowiem we wrześniu 1939r., w trakcie II bitwy tomasowskiej, 22-23.09.1939r., mieścił się sztab dowództwa Frontu Północnego gen.Stefana Dąb-Biernackiego, tu też w obliczu klęski, 23 września 1939r.podjęta została decyzja o kapitulacji .

       
 



Dom zarządu, obecnie brama główna cukrowni, fot.B.Typek
 


 

                                                                                                                                        Dom administratora, stan obecny, fot.B.Typek

W latach 1922-39 powstały również: domy urzędników /4-dziś dom nr 18, 5- nie istnieje, obecnie na jego miejscu stoi ośrodek zdrowia/, klub /6-dziś dom nr 4/, ochronka /7-nie istnieje/ oraz baraki robotnicze /8-18-do dziś z nich zachowane domy nr 8,9,14,16/ i baraki robotnicze, drewniane, kryte papą./19- 21, nie zachowane/. Poza tym powstały budynki gospodarcze. Ostatnim budynkiem, który powstał na osadzie, a nie był uwzględniony na planie był dzisiejszy dom nr15 / stara piekarnia, później w latach 80-tych poczta/.Powstał on w 1939r. i jest dowodem na to, że pierwotny plan osady był modyfikowany. Budynek ten powstał na miejscu wyznaczonego na planie budynku baraku dla pracowników o numerze 12, który zapewne uległ zniszczeniu, albo nie powstał w ogóle, gdyż plan w trakcie realizacji uległ zmianie.



Dom robotników, stan obecny, fot.B.Typek

       
       

 Nic nie wiadomo o ochronce, która tu miała powstać. Zapewne nie powstała, gdyż pomieszczenia szkolne ulokowano w domu administratora /dziś dom nr 17/.Natomiast projektowany na planie klub/nr 6 na planie/ został przeznaczony na biura/dziś dom nr 4/. Za nim powstały nie uwzględnione na planie2 budynki gospodarcze, istniejące do dziś.

Wszystkie budynki na osadzie kryte były charakterystyczną czerwoną dachówką, która do dziś przetrwała jedynie na zachowanych  budynkach gospodarczych.

            Oś główną założenia stanowiła droga łącząca dawny folwark z zakładem i stojącym na osi domem zarządu. Na południe od tej osi powstać miało osiedle składające się z domów, ogrodów użytkowych poprzecinanych alejami, drogami oraz budynki usługowe i biurowe. W centrum, na północ od osi głównej miał znajdować się ogród /teren ten zajmował częściowo ogród folwarczny/. Później jednak podzielono ten teren pomiędzy park i sad. Na północ od tego ogrodu zaprojektowano budowle reprezentacyjne-dom dyrektora cukrowni, które miały być otoczone ogrodami ozdobno-użytkowymi.

Osiedle mieszkaniowe Cukrowni Wożuczyn zostało zaprojektowane w 1922 r.

Od 1918-1925r. w architekturze polskiej istniała tendencja do nawiązywania do form historycznych-renesansu, klasycyzmu, baroku oraz sztuki ludowej- tzw. historyzm. Formy te w obliczu poszukiwania jednolitego stylu dla odrodzonego państwa, uważano za wyraz stylu narodowego i czerpano z nich przy projektowaniu osiedli mieszkaniowych i budynków użyteczności publicznej. Ta forma historyzmu nosi nazwę stylu dworkowego, a jej ślady są widoczne w budynkach mieszkalnych osady. Powstały tu wówczas unikalne, jednolite stylowo budynki, ale nie tylko te mieszkalne, również małe budynki gospodarcze stanowiły ważne elementy całej kompozycji.

Należy pamiętać, ze projektantami osiedla byli architekci z Warszawy. Tadeusz Zieliński studiował architekturę w Wiedniu i Lwowie, był docentem Wydziału Architektury na Politechnice Warszawskiej, a więc nie była to postać przeciętna. Znał historię architektury i jej najnowocześniejsze osiągnięcia i trendy. Wzorów całości założenia należy upatrywać w modnej na początku XXw., a istniejącej już w XIXw. /przykładem Księży Młyn w Łodzi/ koncepcji miasta-ogrodu, które miało zapewnić pracę i godne warunki bytowo-mieszkaniowe. Mieszkańcy osady cukrowni, zgodnie z założeniem planu, nie tylko mieli zapewnione warunki lokalowe, ale również miejsca rozrywki i wypoczynku- aleje, park, staw, ogrody, sady, boisko przy ochronce, klub oraz inne służące im obiekty- ochronka, mleczarnia w folwarku, budynki gospodarcze i piekarnia.

Całość założenia zdradza cechy dbałości o szczegóły. Począwszy od idei założenia oraz głównych jego osi przebiegających po liniach płd-zach –płn-wsch i płd-wsch-płn zach, na architekturze kończywszy. Cały ten układ kompozycyjny wykorzystał istniejącą już aleję lipową, folwark oraz część innych dróg i rosnących przy nich drzew. Tym istniejącym wcześniej, a przecinającym się pod kątem prostym osiom, podporządkowano szkielet komunikacyjny nowego układu założenia.

Układ kompozycyjny osady jest układem pasmowym. Bowiem wzdłuż pasma zabudowy przemysłowej cukrowni ciągnęło się z płn-wsch. na płn –zach. równolegle do niego pasmo mieszkalno-wypoczynkowe.


Dom urzędników z wysuniętymi po bokach  ryzalitami, nawiązujący do baroku, stan obecny , fot.B.Typek

   
            
Dom robotników z portykami, nawiązujący  do
polskiego dworu, stan obecny, fot.B.Typek

        Dom dyrektora cukrowni, wzorowany na dworach  szlacheckich, stan obecny, fot.B.Typek    

Analizując szczegółowo zachowany plan założenia i porównując ze stanem obecnym należy stwierdzić, że z 21 pierwotnie zaplanowanych i wybudowanych budynków mieszkalnych osady/ wyłączając obiekty folwarku, które zachowały się w lepszym stanie liczebnym/, do dziś przetrwało 9. Zachowało się też 7 z 14 zaprojektowanych budynków gospodarczych. Przy czym należy pamiętać, że jak wcześniej wspomniałam, nie wszystkie obiekty zostały zbudowane zgodnie z projektem.

Po 1922r. przystąpiono też do realizacji założenia parkowego. Pierwsze drzewa posadzili tu ogrodnicy z Wożuczyna: Leon Misiewicz, Wincenty Serwa. W kwaterach parku posadzono dużą ilość świerków, żywotników, jaśminowców, kasztanowców, grochodrzewów, klonów, lip i innych krzewów. Łącznie około 1500 gatunków drzew i krzewów.

Pośrodku parku umieszczono budynek administratora, wokół którego rozplanowano system alej spacerowych, obsadzonych brzozami i żywotnikami. Aleje te wybiegały na klomb przed szkołą, do którego wiodła od strony zakładu droga dojazdowa. Wzdłuż północnej granicy parku i położonego obok sadu rósł stary szpaler lip szerokolistnych, który uzupełniono nowymi nasadzeniami. W późniejszych latach w budynku mieściła się szkoła, a następnie przedszkole, obecnie sklep i mieszkania prywatne.

Oprócz założenia parkowego, drzewami obsadzono wszystkie ulice, nadając im charakter alej. Od wschodu, czyli od strony Wożuczyna, w pobliżu alei lipowej umieszczony był staw dworski.

            Pierwotnie powierzchnia samej osady wynosiła 27,5 ha plus 14, 5 ha cukrownia, oraz 10 ha stawy, łącznie 52 ha. Obecnie osada zajmuje powierzchnię ok.29 ha, 15 ha cukrownia i ok.10,5 ha stawy. Łącznie około 54,5 ha.

W 1939r. na osadzie było 9 bloków. Do 1939r.realizowano układ przestrzenny zaplanowany jeszcze w 1922r.W okresie II wojny światowej założenie nie uległo większym uszkodzeniom, pomimo że cukrownią zarządzali Niemcy.

            Po wojnie, przez pierwsze lata większych zmian nie wprowadzono. Korzystano z zabudowy przedwojennej. Zmiany w założeniu przyniosły dopiero lata 60 i 70-te. Dokonano wówczas istotnych zmian w kompozycji przestrzennej osady. Rozbudowano dawną szkołę, zamieniając ją na przedszkole, przez co budynek stracił swoje proporcje i stał się elementem dysharmonizującym otoczenie. Poza tym zbudowano wiele spichlerzy, garaży, okólników. Do mieszkań wysokich urzędników doprowadzono urządzenia wodno-kanalizacyjne, instalację elektryczną.

W latach 70 i 80 dokonano kolejnych, nieprzemyślanych zmian, wznosząc zespół bloków mieszkalnych i hotel robotniczy -obiekty pozbawione jakiejkolwiek głębszej myśli architektonicznej, odbiegające stylowo od przedwojennej zabudowy osady. Podobny brak stylu reprezentują zbudowane wówczas nowe budynki obok folwarku, ośrodek zdrowia i obiekty przemysłowe zakładu. Łącznie w okresie powojennym wybudowano 13 nowych budynków mieszkalnych dla 169 rodzin. Ostatni budynek mieszkalny został oddany do użytku w 1991r. dla 21 rodzin.

Nieodwracalnym zmianom uległ wygląd terenów przy zabudowaniach. Położono nowe nawierzchnie dróg i chodniki, zacierając pierwotny układ komunikacyjny osady. Ogrody przydomowe uległy zaniedbaniu, częściowo zarosły, częściowo uległy dewastacji. Przy nowopowstających blokach wzniesiono wiele szpecących widok szop i ogrodzeń. Założono nowe trawniki przy drogach, posadzono drzewa i żywopłoty. Obok kina i klubu założono nowy zieleniec, na którym w 1973r, umieszczono pamiątkowy obelisk ku czci zabitych w czasie II wojny światowej. Zlikwidowano część dawnego sadu, wytyczając w nim działki, obecnie już w części zabudowane. Gdzieniegdzie jeszcze na nich można spotkać stary drzewostan sadu.

Wiele zmian dokonano wówczas w samym parku - wytyczono nowe chodniki, wyasfaltowano boisko, część terenu odgrodzono siatką, tworząc teren pod plac zabaw da przedszkola. Dokonano nowych nasadzeń w obrębie parku, zatracając w ten sposób pierwotne rozplanowanie parku. W płd-zach części parku postawiono obelisk poświęcony pamięci Władysława Gomółki i Władysława Senia poległych w 1945r. walce o utrwalenie władzy ludowej w Wożuczynie, obecnie już nieistniejący./W.Gomółka, ps.”Mucha” rozstrzelany przez AK  w Wożuczynie 26 października 1944r., pochowany na cmentarzu w Wożuczynie/.

Takie działania doprowadziły do tego, że pomimo tych pozornych starań, park został zdewastowany, zatracił swe walory artystyczne, kompozycyjne i dziś zamienia się powoli w gąszcz.

            W zmianach zachodzących w osadzie, można jednak zauważyć i pozytywne cechy. Przykładem mogą być budynki wag, oddane do użytku w latach 90-tych, nawiązujące stylowo do przedwojennych budynków osady.

Park i przedwojenne budynki osady wpisane są do rejestru zabytków/nr 504/93/, a więc podlegają ochronie prawnej. Jeszcze w ubiegłym roku na bramie głównej do parku wisiała tablica informująca, że jest to teren zabytkowy, dziś w na jego miejscu wisi szyld sklepu.

I jeszcze jedna uwaga, ponieważ autorzy dotychczasowych opracowań ewidencyjnych osady nie mieli wglądu do oryginalnego planu całości z 1922 r., gdyż plan został niedawno odnaleziony, wypadałoby zweryfikować dane z różnych dotychczasowych źródeł i stworzyć nowe opracowanie ewidencyjne.

            Mimo tak znacznych przekształceń w parku i osadzie przyzakładowej i tak całość stanowi jeden z nielicznych dziś przykładów stosunkowo dobrze zachowanej osady przemysłowej z pocz.XXw.,być może jedynej tego typu na Lubelszczyźnie, zaprojektowanej z uwzględnieniem ówczesnych zdobyczy nauk społecznych i trendów w sztuce.

Zakład cukrowni powoli upada wskutek likwidacji. Zachowane na osadzie obiekty również powoli znikają z pola widzenia lub nieodnawiane znikną za jakiś czas. Może warto by wykorzystać to miejsce jako atrakcję turystyczną, zwłaszcza  że są ku temu dogodne warunki. Jest rzadko dziś odwiedzany hotel, jest w miarę dobra infrastruktura. Osada mogłaby nie tylko sama być obiektem zainteresowań potencjalnych turystów, ale również stanowić doskonałe miejsce do wypadów w pełne ciekawych miejsc i zabytków okolic Cukrowni Wożuczyn .

Bibliografia:

1.Bończak-Kucharczyk E.,Dokumentacja ewidencyjna założenia w Wożuczyn Cukrowni, Białystok 1988

                /PSOZ Zamość/

2.Dzieje sztuki polskiej, pr.zbior.pod. red. B.Kowalskiej, Warszawa 1987

3.Górak J.,Ewidencja zabytków województwa zamojskiego, Zamość 1978

4.Górak J. Materiały do historii parków zabytkowych w województwie zamojskim, Zamość 1980

5.Gruszecka U.,Cukrownia”Wożuczyn” w latach 1913-1939, Lublin 1994/mps/

6.Informacje ustne mieszkańców Wożuczyn Cukrowni

7.Łoza S., Architekci i budowniczowie w Polsce, Warszawa 1954

8.Polski Słownik Biograficzny,Wrocław-Warszawa-Kraków-Gdańśk 1975

9.Cukrownia Wożuczyn -sytuacja kolonji mieszkaniowej i folwarku, Warszawa 15.06.1922r.

   /kopia-zbiory własne/

9.Rejestr Zabytków gminy Rachanie/PSOZ w Zamościu/