Wożuczyn i okolice
Historia, kultura, ciekawostki.

Pocztówki Pawła Gajewskiego

Rocznik tomaszowski, Nr 5/2016, s.335-342.

Barbara Typek, Agnieszka Szykuła-Żygawska

(Wożuczyn, „Zamojski Kwartalnik Kulturalny”

                                             Pocztówki Pawła Gajewskiego 

„Wożuczyn jest to wieś w powiecie Tomaszowskim położona. Tatuś wziął go w dzierżawę od p. Wydżgi, który tam spędzał lato, a na zimę wyjeżdżał z rodziną […]”[1]. Tak oto rozpoczyna się jedna z części pamiętnika Marii Watson, córki Tomasza, dzierżawcy wspomnianej miejscowości w latach 1901-1912. Wymieniony w pamiętniku Józef Marian Tomasz Wydżga był właścicielem Wożuczyna pod koniec XIX wieku i na początku XX, aktywnie zaangażowanym w walkę z zaborcą w trudnych czasach powstania styczniowego. Wraz z rodziną mieszkał w pałacu z pięknym otoczeniem, które następująco opisuje w swych dziennikach druga z sióstr Watson – Janina: „Mieszkali pp. Wydżgowie w tzw. pałacu otoczonym wspaniałym parkiem strzyżonym na modłę parkanów francuskich, pełnych alegorycznych kamiennych figur i dywanowych klombów”[2]. To właśnie z tego pałacu słynął Wożuczyn w ubiegłych stuleciach. Okazały, z pięknym otoczeniem dzięki obecności w posiadłości na początku XX wieku fotografików i malarzy, był reprodukowany na pocztówkach i w prasie. Był wizytówką miejscowości. W Wożuczynie byli podejmowani profesor Akademii Zamojskiej Bazyli Rudomicz (XVII wiek) i rysownik amator Seweryn Z. Sierpiński (XIX w.). Odnotowuje się konotacje rodzinne Wydżgów z malarzem Jackiem Malczewskim, który tu bawił i tworzył. Przytoczone na początku pamiętniki panien Watson zawierają informacje o obecności w Wożuczynie kolejnych twórców.

Wywodząca się ze Szkocji rodzina Watsonów herbu Presfield przybyła na Zamojszczyznę pod koniec XVIII wieku na zaproszenie ordynata Andrzeja Zamoyskiego.  Pierwszy z Watsonów pełnił w Ordynacji Zamoyskich funkcję administratora majątku, a kolejni z rodu dzierżawili jeden z folwarków w sąsiedztwie dominium. Wśród rodu byli też wychowankowie Akademii Zamojskiej.

W Wożuczynie Tomasz Watson zamieszkał z żoną Władysławą z Pomianowskich i córkami Marią, Heleną, Władysławą i synem Tomaszem. Tutaj już urodziły się Janina i Jadwiga. Watsonowie zamieszkali w domu wzniesionym w stylu dworkowym. W następujący sposób opisują go dziewczęta: „Dom nasz wyglądał jak większość dworów, wysoko podmurowany długi parterowy budynek kryty gontem z gankiem wspartym na filarach i weranda od strony ogrodu. Przed gankiem okrągły zajazd obrzeżony żywopłotem […] na środku duży klomb, naprzeciwko ganku brama wjazdowa”[3].

Watsonowie jako właściciele ziemscy przywiązywali dużą uwagę do wykształcenia swoich dzieci. Zatrudniali nauczycieli w wielu dziedzinach. Do Wożuczyna przyjeżdżała nauczycielka języka francuskiego i niemieckiego. Dziewczęta uczyły się pod kierunkiem Marii Kiełczewskiej późniejszej współtwórczyni szkoły rzemiosła artystycznego w Nałęczowie i uzdolnionej w dziedzinie rysunku i malarstwa Zofii Niedabylskiej.

Nieznany pozostawał temat obecności w Wożuczynie malarza Pawła Gajewskiego, urodzonego w położonej kilkanaście kilometrów dalej Drogojówce. Ten uzdolniony artysta, absolwent Instytutu Sztuk Plastycznych we Lwowie i wychowanek Wojciecha Weissa w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie zarabiał na swoje utrzymanie nauczając malarstwa w dworach ziemiańskich, w tym u państwa Wydżgów i Watsonów. Przyjazdy do Wożuczyna zaowocowały przyjaźnią w późniejszych latach, gdy druga z wymienionych rodzin była zmuszona wyjechać do Kijowa a Gajewski wyjechał do Krakowa.

Paweł Gajewski był dobrze zapowiadającym się twórcą. Świadczy o tym uzyskanie stypendium w Paryżu. Malarz po zdobyciu wykształcenia zdecydował się powrócić bliżej miejsca urodzenia, a zdobyte doświadczenie zaowocowało pomysłem powołania szkoły przemysłu ludowego w Horodle (ok. 30 km od Wożuczyna), gdzie nauczał m.in. wytwarzania przedmiotów z gliny. Gajewski dał się poznać jako dobry pedagog w gimnazjum w Zamościu, gdzie nauczał w latach 1918-1922, oraz artysta. Jest autorem niezachowanych polichromii w kościele pobazyliańskim w Zamościu i sali aktowej gimnazjum żeńskiego oraz dekoracji i kurtyny w Teatrze Miejskim w Zamościu. Jego autorstwa były też malowidła w nowym gmachu sejmu w Warszawie.

Gajewski był twórcą owocnym. W technice malarstwa olejnego tworzył sceny rodzajowe, martwe natury i pejzaże. Znaczna część z nich została zniszczona podczas II wojny światowej, a obecnie prace tego twórcy znajdują się przede wszystkim w muzeum im. Stanisława Staszica w Hrubieszowie i we Lwowie (tutaj artysta jeszcze przed wybuchem wojny uczył w szkole sztuk zdobniczych). Do zachowanego dorobku artystycznego można dołączyć pocztówki wysyłane przez niego do Wożuczyna.

Wiadomo, że artysta najpierw był zatrudniony przez Państwa Wydżgów do nauki ich dzieci: Anny, Marii i Tytusa, ale na jego lekcje uczęszczały też starsze córki zarządcy Tomasza Watsona. To im właśnie artysta słał pocztówki, których jedyną treścią był adres. Różnorodna była ich tematyka. Malarz reprodukował obrazy wielkich mistrzów lub malował sceny zapamiętane z Wożuczyna. Spośród nich znane są trzy związane z Wożuczynem: Maria Watson opowiadająca bajki, Potańcówka w Wożuczynie i Portret Marii Watson oraz jedna – prawdopodobnie kopia dzieła przedstawiającego Zwiastowanie Najświętszej Marii Pannie.

Są to sceny wykonane w latach 1911-1912 (gdy Gajewski studiował w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie) w technice czarno-białej grafiki.

Rozbudowana jest scena na pierwszej z wymienionych pocztówek ukazująca Marię Watson opowiadającą bajki. Twórca posłużył się tu kompozycją w trójkącie. Tytułowa Maria stoi na tle drzew o bujnych koronach, przed brzegiem stawu, w którym odbija się świetliste niebo. Wyodrębnia się jej smukła jasna sylwetka. Opowieści słuchają dwie postaci umieszczone w dolnym rogu obrazu. Mężczyzna i kobieta przysiedli na jednym z konarów.

Interesująca ze względów faktograficznych jest druga z wymienionych pocztówek: scena rozgrywa się w pomieszczeniu z łuną światła z jednej strony, co nadaje plastyczności przedstawieniu. Na pierwszym planie są przedstawieni Paweł Gajewski z Marią Watson, a w tle grupa ludzi w urozmaiconych pozach. Wśród nich: Helena, Władysława, Janina i Jadwiga Watson.

Portret Marii Watson – temat trzeciej pocztówki, ukazał Gajewski w otoczeniu kwiatów. Z oświetloną z jednej strony twarzą portretowanej, z bielą jej ubioru, współgra ukazany na tym samym planie bukiet. Wiadomo, że wizerunek zdobiący pocztówkę jest powtórzeniem obrazu wykonanego w technice olejnej (sygnowany datą 1911, obecnie w zbiorach prywatnych). Zarówno obraz jaki i sceny ukazane na pocztówkach utrzymane są w stylistyce impresjonistycznej i postimpresjonistycznej. By ukazać przyrodę, czy też postaci twórca posłużył się rozmytą, wyważoną plamą barwną. Nie ma tutaj ostrych konturów a kontrasty mają formy miękkich przejść kolorystycznych – co uwidacznia się na obrazie olejnym. Biała szata portretowanej odbija wiele blików światła, w pastelowych kolorach, które możemy odnaleźć wśród kwiatów tworzących dwa bukiety.

Tę samą formę wypowiedzi plastycznej – zastosowania odważnych, ale wyważonych plam barwnych widać na pocztówce ukazującej Zwiastowanie NMP. Kompozycja sceny jest Symetryczna. Z jednej strony widzimy ukazaną bokiem, na czarnym tle klęczącą postać Maryi w obficie marszczonych szatach o delikatnej strukturze. Naprzeciwko niej klęczy w pozie adorującej anioł o subtelnie podkreślonym kształcie skrzydeł. Dla odróżnienia – postać anioła jest przedstawiona na jasnym tle.

Wszystkie trzy pocztówki powstały w okresie, gdy Paweł Gajewski studiował w Krakowie. Poszukiwał jeszcze wówczas form wypowiedzi, korzystając z doświadczeń twórców poprzednich epok.

Wożuczyński epizod w biografii Pawła Gajewskiego był dotychczas nieznany.  Uzupełnia dorobek artystyczny twórcy. Można przypuszczać, że wiele pocztówek Pawła Gajewskiego pozostaje jeszcze nierozpoznanych. Być może artykuł przyczyni się do zwrócenia uwagi na ich autorstwo, ponieważ Gajewski sygnował swoje dzieła.

Odnalezione informacje są tym cenniejsze, że, jak wspomniano wiele prac malarza zostało zniszczonych podczas II wojny światowej, a zachowane nie są jeszcze skatalogowane. Wśród zbiorów jego prac w Muzeum im. Stanisława Staszica w Hrubieszowie są te najbardziej znane „Trzy pory roku” z okresu, gdy twórca wypracował własną formę wypowiedzi inspirowaną sztuką ludową oraz kilimy.

Jeszcze jedna praca Pawła Gajewskiego jest przechowywana w zbiorach Archiwum Państwowego w Zamościu, w którym to mieście malarz był nauczycielem. Jest to rysunek – Portret jednej z uczennic, powstały w 1919 roku.


Paweł Gajewski, Maria opowiada bajki, grafika, 1910-1912, zbiory prywatne

Paweł Gajewski, Portret Marii Watson, olej na płótnie, 1911, zbiory prywatne


 Paweł Gajewski, Potańcówka, grafika, 1910-1912, zbiory prywatne


Paweł Gajewski, Zwiastowanie, grafika, 1910-1912, zbiory prywatne







 

 


[1] B. Typek, Wożuczyn, Tomaszów Lub. 2013, s.33.

[2] J.w., s. 34.

[3] B.Typek, dz. cyt., s. 35.